wtorek, 4 września 2012

codzienność

Czy tylko mnie dobija fakt rannego wstawania po dwumiesięcznym wstawaniu nie przed 9, no bo po co wcześniej? ;) Dzisiejszy dzień zaczęłam piękną wręcz wiązanką słów wyrażającą moją radość z faktu, iż mój budzik jak zawsze mnie nie zawiódł i zadzwonił, co prawda nie tak jak zwykle jakąś piosenką reggea, ale zawsze...potem wyjątkowo szybko ogarnęłam się i już po 7 wybyłam z domu do szkoły, po drodze zmarzłam  (jutro będzie gorzej, bo chcę spódniczkę założyć, a co mi tam!!). W szkole poczułam się malutka, bo parter przez wakacje wyremontowali i krzesła gdzieś pochowali xd Hmm w szkole jak w szkole, na każdej lekcji przedstawiają nam PSO, czyli 7 lekcji pod rząd dokładnie to samo i tak do końca tygodnia <haha> Po szkole poszłam spać <3 i od tamtej pory czekam, aż ktoś napisze i ogólnie kręcę się po domu BO NUDA. A przepraszam teraz piszę jakiemuś gościowi ze Skanu dlaczego po 3 smsach nie jest godzień mnie zobaczyć xd
jedyne zdjęcia zrobione na jarmarku ;>
Co do weekendu to byłam tylko w Tomyślu, było "dobrze?" tylko przez kolejkę górską po której mam siniaka na kolanie (jestem za duża na taką zabawę), ale i tak bardziej zrelaksowałam się przez pół godziny w Rostarzewie, gdzie było zdecydowanie mniej ludzi i szło się normalnie przejść i porozmawiać ;)
PS1 Ktoś wie czemu w Rossmanie nie mają szamponów Garniera?
PS2 Wracam do mniejszej czcionki, przynajmniej jeśli tak jak dzisiaj się rozpiszę a w notce nie będzie się pojawiało więcej niż 3 zdjęcia, przynajmniej na razie ;)

14 komentarzy:

  1. Nienawidzę kolejek górskich, strach mnie oblatuje.
    Piękne zdjęcie! A do wczesnego wstawania w końcu się przyzwyczaisz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jedyne, ale jakie piękne! na prawdę piękne zdjęcie i zazdroszczę Ci go :)

    ja naszczęście nie musze wstawać jeszcze tak rano he he :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w góry ale dokładnie nie wiemy

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie byłam na czymś takim ;O

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba Twój nagłówek tytułowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym poszła na taki diabelski młyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nabrałam ochoty na Wesołe Miasteczko;) Od prawie trzech miesięcy pracuję co tydzień na 8, 10 lub 12 i to jest dopiero trudne, bo ciągle inaczej wstaję... Nienawidzę budzika;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj już chyba lepiej się nudzić na lekcjach, na których wciąż jest to samo niż intensywnie wysilać mózg tak od razu we wrzesniu ;d
    btw. tez chetnie wybralabym sie na taka kolejke ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też kochana, najchętniej wszystkie;) Na moim fan page'u możesz zobaczyć i ocenić sweterek, który planuje właśnie zakupić, jest zdecydowanie tańczy od tych pokazanych u mnie na blogu w poście, których cena to kilkaset Euro, ale niestety marka robi swoje bardzo często;) Zapraszam https://www.facebook.com/pages/Anna-Antje/418882261488436?ref=hl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mieszkam w Zielonej Górze i w zeszłym tygodniu mieliśmy Winobranie i był dokładnie taki sam młyn, hhaha :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ;)
na wszystkie staram się odpowiadać ;)